Siedziałem sobie w lesie i tak myślałem. Nagle pojawił się jakiś wilk
nie miał on połowy twarzy, był cały brązowy. Podeszłem do niego i
powiedziałem:
- Hejka!
On nic nie odpowiedział więc krzyknąłem głośniej:
- HEJKA!!!!
- Nie musisz tak krzyczeć młody hah
powiedział z szyderczym uśmieszkiem na pysku. Nie wiem co to było ale
poczułem jakieś ciepło w brzuchu... chyba się w nim zauroczyłem...
- Heh... jestem K-Kage... a ty ???
- Siemka ja Scourge
- Wiesz... bo... ja... ten
- Tak?!
- A nie już nic...
- Co chciałeś powiedzieć ?!
- Kocham Cię...
-...
-...
Nikt nic nie mówił nagle zapytałem:
- A ty ?
< Scourge ? Dokończ >